Tymczasowo na Piusa, docelowo na Żeligowskiego. Jest decyzja w sprawie przedszkola!

Prawdopodobnie we wrześniu dzieci z Przedszkola Gminnego w Chotomowie zostaną przeniesione do budynku, który ma zostać wynajęty przy ul. Piusa XI. Podjęto również decyzję, że przedszkole docelowe powstanie przy ul. Żeligowskiego. Wójt, początkowo za namową radnych, zastanawiał się nad remontem dotychczasowego przedszkola. - Nie podniosę ręki za remontem tego starego budynku - zapowiedziała wójtowi wiceprzewodnicząca Świątko.

Podczas styczniowej sesji Rada Gminy przegłosowała dwa bardzo ważne wnioski dla przedszkolaków z Chotomowa. Radni zobligowali wójta, żeby przedszkole tymczasowe powstało przy ul. Piusa XI i przystosowywany na ten cel budynek został wydzierżawiony na 3 lata, jak również żeby przedszkole docelowe zostało wybudowane przy ul. Żeligowskiego, czyli w dotychczasowej lokalizacji. Decyzja radnych spotkała się zadowoleniem obecnych na sesji rodziców, którzy podziękowali za przegłosowane wnioski i zapewnili, że liczą na dalszą współpracę.

Obecnie są prowadzone negocjacje z właścicielami budynku przy ul. Piusa XI. Wynajęcie budynku na 3 lata miałoby kosztować ok. 1 mln zł i pozwoliłoby na zapewnienie miejsca dla 5 oddziałów przedszkolaków. Gmina chce, żeby budynek został przygotowany pod potrzeby przedszkolne maksymalnie do 1 września. Jeżeli negocjacje zakończą się sukcesem, problem dotyczący braku przedszkola dla dzieci z Chotomowa zostanie ograniczony tylko do kilku miesięcy, tj. od maja kiedy dzieci i pracownicy zgodnie z decyzją PINB będą musieli opuścić dotychczasowy budynek do czasu przystosowania pod przedszkole nowego obiektu.

Jeszcze w styczniu wójt Jarosław Chodorski zastanawiał się nad remontem obecnego przedszkola. Ogłosił nawet przetarg na opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej na wykonanie robót wzmacniających lub zabezpieczających konstrukcję budynku wraz z pełnieniem nadzoru autorskiego. Postępowanie zostało jednak unieważnione, ponieważ oferty przewyższały kwotę, jaką urząd chciał przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia. W poprzednim roku na remont naciskali radni, jednak z czasem zmienili zdanie.

- Głosowałam za przeznaczeniem 150 tys. zł na remont przedszkola, ponieważ uważałam, że jest to poprawienie bezpieczeństwa, jakieś wzmocnienie tego dachu. Dzisiaj dowiaduję się, że został ogłoszony przetarg na wykonanie dokumentacji remontu. Absolutnie nie! Nie podniosę ręki za remontem tego starego budynku. Mamy możliwość wynajęcia budynku za kwotę ok. 1 mln zł na okres 3 lat. Nad czym zastanawiamy się? - mówiła jeszcze przed głosowaniem Dorota Świątko, wiceprzewodnicząca rady.

W trakcie dyskusji poruszono temat wniosku złożonego do PINB, który doprowadził do wydania decyzji o zamknięciu przedszkola. Sekretarz i jeden z radnych nie powiedzieli tego wprost, ale dało się odczuć, że mieli pretensje do radnego Adama Krzyżanowskiego, że postanowił zainterweniować w sprawie budynku, który znajdował się w złym stanie technicznym.

- W maju nie wiedzieliśmy, że dostaniemy nakaz rozbiórki obiektu - mówiła Agnieszka Sobczak, sekretarz gminy.

- Gdybyście zgłosili do PINB, to byście wiedzieli. A musiała to zgłosić inna osoba w październiku czy listopadzie… - zdziwił się Witold Modzelewski, przewodniczący rady.

- Tylko, że inna osoba nie przewidziała takich skutków - kontynuowała A. Sobczak.

- A wy przewidzieliście? - pytał W. Modzelewski.

- Przewidywaliśmy takie skutki i braliśmy to pod uwagę - niespodziewanie powiedziała A. Sobczak.

- A dlaczego nie poinformowaliście społeczeństwa, tylko dopuściliście do tego, żeby dzieci były w obiekcie, który stwarza realne zagrożenie dla ich bezpieczeństwa? Proszę nie kompromitować się już więcej - skwitował przewodniczący rady.

W ten sposób sekretarz potwierdziła, że dla urzędu ważniejsze było utrzymanie budynku aniżeli bezpieczeństwo dzieci w nim przebywających? Nie popisał się także Wojciech Nowosiński, radny sprzyjający wójtowi, który odniósł się do decyzji PINB. Stwierdził on, że reakcja A. Krzyżanowskiego była… niefortunna.

- Pan wójt ryzykował życie i zdrowie dzieci przez kilka miesięcy, nie informując rady. Po to był wniosek do PINB, ażeby wiarygodna instytucja zweryfikowała stan techniczny tego budynku. Chodziło o to, żeby tego tematu nie chować pod dywan. Nie idźmy w kierunku remontu budynku, który za chwilę będziemy rozwalać. Przedszkole modułowe miało kosztować 4 czy 4,5 mln zł, a za wynajęcie budynku na 3 lata zapłacimy 1 mln zł. Pozostaną nam 3 mln zł na budowę docelowego przedszkola. Panie wójcie, sprawa jest prosta, kwestia kupna gotowego projektu przedszkola jak to zrobiła gm. Wieliszew i wykonania docelowego przedszkola w zdecydowanie krótszym czasie niż 3 lata - stwierdził radny Adam Krzyżanowski.

Przypomnijmy, że wójt Chodorski przez ok. 5 miesięcy ukrywał wyniki ekspertyzy dotyczącej stanu technicznego przedszkola.

Jabłonna Dla Mieszkańców

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *